Paradoksalnie proszę szanownego państwa, poprzez gadanie w stylu „a co mi tam panie cała ta polityka” zarówno dajemy wyraz swoistej polityce i w zależności od naszej indywidualnej polityki albo pamiętamy o dzisiejszych wyborach na prezydenta RP albo pamiętamy żeby nie pamiętać.
Niejdenemu się państwu przy okazji tych i podobnych wyborów wydać może, że to one same w jakimś stopniu decyduje co ma być i co będzie, jednak zupełnie gdzie indziej, mimo iż ledwo dostrzegalnie, prawdziwie one decyduje te dziwne państwo.
Byłoby dobrym może tematem dla socjologów się dyscypliną międzynarodową trudniącym tę sprawę zbadać czy to tylko polska prawidłowość czy bardziej powszechna może.
A o co się mnie głównie i mniej więcej rozchodzi, wyświetlę państwu na trzech przykładach.
W pięknej bazylice Ojców Franciszkanów w Panewniku, na mszy porannej nieniedzielnej o godzinie 6:45 gdyby tak kto przyjrzał się frekwencji niewyborczej w rozbiciu na płcie uczestników, stwierdzić by musiał co najmniej trzykrotną dominację kobiet.
Podobnie jest kiedy śpiewamy w piękne uroczystości: giną gdzieś tenorybarytony na przemożną rzecz wyższych rejestrów, a jak klęknąć przyjdzie po Baranku Boży, coraz częściej słyszymy „Panie, nie jestem godna” – tłumaczy mi córka moja Marysia znaczenie tego faktu, otóż podobno faceci są coraz bardziej godni.
Kiedy rano jadę do biura, a szlak wiedzie przez skrzyżowanie ze światłami obok Szpitala Kolejowego na którym zwykle stoję, mimo woli patrzę na samochody wjeżdżające w ulicę Medyków, a skoro patrzę, widzę kierowców, że około jedna trzecia z nich to kobiety, w tym rozwożące dzieci do szkół.
Na popisie muzycznym pianistycznym w Miejskim Domu Kultury Katowice filia Ligota wczoraj będąc, druzgocąca mię jakaś refleksja naszła kiedy ku lekkiemu zaniepokojeniu stwierdziłem taką oto liczbę kursantów: kobiet siedem, mężczyzn jeden.
Nie widzę kobiet jak łażą z puszką piwa w ręku i przewracają kosze na śmieci czy niszczą ławki... widzę je tam gdzie jest świadomość, rozum i wyzwanie.
Nie konkluduję, nie biję na alarm, nie jestem męskim szowinistą, ale przypomina mi się słuchowisko MATRIARCHAT, które zdajesię natchło rezysera Seksmisji.
Gdzie nasz intelekt panowie, gdzie nasz wybór?
1 komentarz:
obserwacje mam te same, a z polityką? Dziękuję, wszyscy zdrowi.
Jo
Prześlij komentarz