Po długiej przerwie niepisania opowiem pokrótce jaki to niespotykanie spokojny ze mnie człowiek.
I doprawdy nie wiem dlaczego ludzie dokoła starają się mnie na różne sposoby zastraszyć.
Najpierw usłyszałem groźbę, że jak Tusk wyłysieje, natychmiast straci minimum 40% popularności. Nie wiem czy to wróżba antropologów wizażystów, czy geniuszy marketingowych firmy Sony. Przecież dziś włosy usuwają zewsząd i przeszczepiają na głowę, więc za pieniądze o których mowa, po prostu sprawa nie istnieje, a nawet jeśliby wyłysiał, to co mnie do choroby ciężkiej obchodzi popularność jakiegoś Tuska.
Następnie wróżbici pogodowi wściekli się chyba i jeden przez drugiego od miesiąca wpierw zapowiadali nadejście strasznej zimy, co miało niezawodnie nastąpić trzy tygodnie temu, a teraz grożą kolejną zimą stulecia, czym mnie jednak nie przekonają, ponieważ z obserwacji zachowania się pozostających w zasięgu mojego postrzegania organizmów żywych, akurat byłbym raczej przeciwnego zdania.
Kolejny widun dostrzega niesamowicie głęboki kryzys gospodarczy, wręcz światową klęskę, jaka podobno już, już nadchodzi nie wiadomo skąd, tylko dziwnie nie potrafi ten z kolei prorok uściślić ani źródła ani miejsca zarzewia owego kryzysu.
Nakoniec straszak ostatni przekonuje mnie zawzięcie, że oto nadchodzi dzień, kiedy nie tylko w Erłopie, ale i w Polsce oficjalnie ogłoszą zakaz wykonywania wszelkich praktyk religijnych, poczym musowo nastąpi armageddon i koniec świata. Złośliwy, nie ja, zauważyłby, patrząc chociażby na skuteczność walki braci muzułmanów z rządami Erłopy o swoje prawa, że chyba nie za mojego życia jednak to wszystko sobie nastąpi.
I tylko zaprzysięgły wyznawca tak zwanego kalendarza Majów, modlący się co rano do rzekomego przebiegunowania Ziemi, które to fatalne zjawisko miałoby nastąpić któregośtam dnia jakiegoś miesiąca roku 2012 dziwnie przestał mi nareszcie opowiadać te dyrdymały.
Kochani, bardzo proszę nie straszcie mnie. Wyłączcie telewizor i zajmijcie się swoją rodziną, która was potrzebuje. Zobaczycie jak odzyskacie zdolność wpierw samodzielnego, potem zdrowego myślenia, a nakoniec w miejsce fałszywych lęków zawita do was równowaga psychiczna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
coś pan taki strachliwy, jak rany ...
A mnie nikt nie chce przeflancować ani zaproponować...No, co je? Jawna niesprawiedliwość to je..
Jo
Prześlij komentarz