Idziemy na podwieczorek do rodziców i czytamy ogłoszenie jakie wywiesiło na drzwiach klatki schodowej. I niech się nie dziwi, że zdarłem tę perełkę coby się nią podzielić. Ej panie Miodek, a przy tym panie Jodłowski, panie Taszycki, niczegoście nie nauczyły.
Pyrsk!
2 komentarze:
Anonimowy
pisze...
Tatusiu, kodeks prawa kanonicznego Kościoła Katolickiego, który ostatnio namiętnie czytam w ramach relaksu, raczej nic nie mówi o mycce na głowie przeziębionego w kościele na Mszy Świętej. Co teraz? Czy mam pisać o pozowlenie do Kongregacji? Wystarczy jeden mój telefon...:D Joasia
Urodziłem się w rodzinie.
Uczęszczałem do szkoły.
Studia wyższe ukończyłem na wydziale.
Pracę zawodową podjąłem.
Jestem szczęśliwym mężem cudownej małżonki i ojcem czworga kochanych dzieci.
Mam zainteresowania.
Nasz pies zdechł; kanarek żyje.
Pozdrawiam Was serdecznie!
2 komentarze:
Tatusiu, kodeks prawa kanonicznego Kościoła Katolickiego, który ostatnio namiętnie czytam w ramach relaksu, raczej nic nie mówi o mycce na głowie przeziębionego w kościele na Mszy Świętej. Co teraz? Czy mam pisać o pozowlenie do Kongregacji? Wystarczy jeden mój telefon...:D Joasia
Tatusiu, napisz coś wesołego. Joasia Ajo
Prześlij komentarz