czwartek, 4 grudnia 2008

Chuck Norris

Wałęsa nie był agentem.
Wolszczan też.
Nawet Boni nikogo nie skrzywdził.
Niezależnie od tego co z powyższego jest prawdą, a co nie, pytam kogo skrzywdził Miodek, że telewizor się na niego obraził?
Nie ma Miodka, naszego walecznego strażnika kultury słowa i jakiej takiej czystości języka.
Teraz ja, choć NIE CHCEM ALE MUSZEM i biorem strażnictwo Texasu na swoje liche barki.
O tym jak kto gdzie sam liznął trochę angielskiego, czy dowiedział się od kolegów, a teraz w miejsce normalnych polskich słów podstawia jakieś wysoko mądre dyrdymały, już pisiałem, a kto by dalej udawał, że nie rozumie, niech posłucha choćby Komorowskiego, co ten facet wygaduje z trybuny.
Telewizor oglądam nieczęsto, za to dużo przebywam w społeczeństwie i słyszę jak rozmawia biuro, sklep czy ulica.
Donoszę więc, iż na przestrzeni ostatniego tygodnia wyłapałem dwa chwasty mowy, które rozprzestrzeniają się jak jaka zaraza.
Pierwszy to WSPIERANIE.
Wspieramy system operacyjny, wspieramy wynik na koniec miesiąca, wspieramy naszą, zawsze znakomicie przygotowaną do zawodów, kadrę narodową, wspieramy Owsiaka, wspieramy kurna wszystkich i wszystko.
O ile wspieranie wypowiadamy miast mówić o pomaganiu, dążeniu, kibicowaniu etc.,
mimo wszystko więc jest w tym głupim gadaniu jakiś sens, powiedzmy pewna błądząca bliskoznaczność, a słowo jest na tyle ciekawe (wszak pochodzi z amerykańskiego angielskiego nadużywania gwary cybernetycznej), o tyle drugie hasło jest zupełnie bezmyślne.
Jest ono, to drugie hasło, równie idiotyczne jak powszechne zagajenie TAK NAPRAWDĘ i jednakowo służy raczej za słowo przestankowe; trudno się w nim doszukać jakiegokolwiek sensu.
O czym mówię?
O „WIESZ CO”
Ponieważ od opowieści lepsza w tym względzie będzie literatura faktu, zapodaję parę prawdziwych dialogów, które zasłyszałem i niech one uzmysłowią nam grozę bezsensu jaki co dzień powielamy.

Dialog Nr 1
- Jak wyglądam w tej sukience?
- WIESZ CO?, trochę za luźna w talii.

Dialog Nr 2
- Przyjdziesz dziś do nas na kawę?
- WIESZ CO?, nie wiem, chyba pójdziemy na zakupy.

Dialog Nr 3
- Którą masz godzinę, bo mój zegarek chyba zbzikował?
- WIESZ CO?, wpół do czwartej.

koniec cytatu

WIECIE CO? jestem zmęczony, idę spać.
WIECIE CO? Dobranoc!


Brak komentarzy: